Projekt GABINET cz.3

/
5 Comments
Prace w gabinecie nadal trwają. Za nami zamknięty jest etap wymiany podłogi oraz mocowanie listew przypodłogowych.

Nie mogłam już dłużej znieść tego nieładu: dokumenty wyniesione do sypialni, książki do przedpokoju, inne graty, gdzie tylko się da.  Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście kupiłam nowy dywan. Zaczęliśmy więc szukać biurka.




Mąż chciał takie masywne i ciężkie. Ja lekkie, nowoczesne, w stylu skandynawskim. Jednak, umówiliśmy się, że gabinet urządza Mąż. Ja nie będę się specjalnie tam "mieszać"... Ale jak to najczęściej bywa dał mi jednak wolną rękę. :)

Umówiliśmy się, że na biurko chcemy przeznaczyć ok. 1000 zł. Upatrzyłam kilka biurek. W dużej rozpiętości cenowej.









Większość z tych biurek okazała się jednak dość mała, o szerokości 120 cm, a my uznaliśmy, że chcemy aby nasze biurko było duże. W te oczekiwania wpisał się Hemnes z IKEA, który ma szerokość 155 cm. Cena przystępna, wzór klasyczny. Jak nie sprawdzi się w gabinecie, to wstawimy do pokoju naszego starszaka.












Mogą ci się spodobać

5 komentarzy:

  1. Podoba mi się Was gabinet. Chętnie bym tam popracowała na magisterką. ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam biurko z Ikei, troszkę inne, ale jest mega wygodne. Myślę, że będzie Wam się bardzo przyjemnie pracowało w tak ślicznie urządzonym gabinecie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Biuro fajne ale czy krzesełko jest wygodne?
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzesło jest wygodne, bo bardzo dobrze podpiera plecy w tej dolnej części (lędźwiowej).
      Mogłoby tylko jeszcze mieć jakieś kółka żeby łatwiej od biurka się oduswać:)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.