Prezent na Zajączka

/
8 Comments
Nie wiem, jak u Was, ale u mnie w domu nigdy nie było zwyczaju wręczania dzieciom prezentów z okazji tzw. "Zajączka". Tak, inne dzieciaki z podwórka, a i owszem. Jednak u nas nie. I tak też było dopóki nie zostałam mamą, a moje starsze dziecko nie poszło do przedszkola. Bo jak wszyscy pewnie wiedzą, w przedszkolu już się zaczynają takie "wymiany doświadczeń" między dziećmi.




Ponieważ ja uwielbiam robić prezenty. Zwłaszcza dzieci są takie fajne do obdarowywanie, bo wiele je cieszy, to uznałam że czemu nie? Czemu nie sprawić trochę frajdy jakimiś upominkiem.

Mój starszy synek F., który ma 4 lata wkroczył w fazę zainteresowania superbohaterami. Uwielbia także klocki. Nadal najchętniej i najczęściej wybiera Duplo. Dlatego kupiłam dla niego zestaw z Batmanem. Kupiłam na allegro wczoraj, a dziś o 10:00 listonosz dostarczył paczkę :)) 
Do tego, kochamy książki i czytanie. Dokupiłam mu także cztery książki, przez portal zakupowy Baby Secret. Książki w baaaardzo okazyjnych cenach, każda około 10 zł. Przepięknie wydane, jak to u Dwóch Sióstr. Cuuudowne ilustracje, zresztą trzy z nich pochodzą z serii "Mistrzowie ilustracji", a do czwartej rysowała Ola Cieślak (tak, ta  od "Co wypanda...").









 



Ale żeby nie było tak "hop-siup", to wymyśliłam, że prezent otrzyma dopiero, gdy sam go odnajdzie. Do tego planuję wykonać zestaw prostych wskazówek, które naprowadzą Go na trop prezentu. Ponieważ nie potrafi jeszcze czytać samodzielnie, to wskazówki będą składały się z rysunkowych poleceń i zadań. 

A jak to jest u Was? Są prezenty? :)


Mogą ci się spodobać

8 komentarzy:

  1. Yyy, nie ma. A w zasadzie " nie bywa' Podobnie, jak u Ciebie w dzieciństwie nigdy nie obchodziliśmy tego zwyczaju. I dłuuugie lata udawało mi sie wygrać z...teściową. Serio! Mamunia (którą zresztą lubię wbrew wszelkim stereotypom) skutecznie rujnowała mój plan.Sama obdarowywała nas i dzieciaki drobiazgami, bedąc przy tym bardzo szczęśliwą. Te Jej oczyska! :))) No i już z ty nie walczę, przy czym moje Progenityry znają już całą historię tej 'mamuniowej akcji". NIc się nie poradzi. :)))
    Najlepszego!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajniutkie te prezenty :-)
    U nas nie było takiego zwyczaju, lecz mój syn kilka dni temu "napisał"List do Zajączka:-D stoi na parapecie i czeka...zasugerował rowniez, że napiszę taki dla swojej siostrzyczki bo ona jest za mała :-D
    Więc zapewne zmienimy ten zwyczaj i musimy odgadnąć co jest w liście...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Dzieciaki same weryfikują nasze postanowienia :) Dla mnie nie ma nic bardziej przykrego niż rozczarowanie dziecka... Więc staram się przynajmniej jakimś drobiazgiem czasami je "zaskoczyć". A F. zwykle wtedy mówi: "O, właśnie takiego chciałem!". I to mnie tak rozczula...

      Usuń
  3. Super prezenty!
    Jeszcze nie ma ale będą. ;) Jedziemy w piątek na zakupy do Olsztyna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Olsztyna? To calkiem niedaleko od nas! :-)

      Usuń
    2. Mała ta nasza Polska. :)

      Usuń
  4. My też w tym roku organizujemy zajączka, pierwszy raz :) Lepiej późno niż wcale :) Baby secret- zaraz wejdę i poszperam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.