Kiedy wieczorem dzieciaki cię "zajeżdżą", a Ty chcesz spędzić przyjemny wieczór z mężem, oglądając fajny film, w miarę cichych warunkach to mam pomysł!

Sama każdego wieczora słucham dziecięcego śpiewania, gadania, zagadywania, ba! kłótni nawet. Jak każdy zdrowy, dorosły człowiek potrzebuję czasem chwili oddechu. Ciszy i spokoju. Marzeniem i rozrywką wyższych lotów (poza samotnymi - bez dzieciaków, a co!? -  zakupami w biedronce)  jest wieczór przed telewizorem i nadrabianie zaległości filmowych, Najlepiej jeszcze z głową wspartą na Mężowym ramieniu z lampką wina i rozpalonym kominkiem. Wiecie, o co chodzi, nie? Ehh, każda matka młodej dziatwy wie, że jest to marzeń szczyt, jakże często nieosiągalny!

Dwa dni temu, piąteczek wiadomo, chciałam właśnie tak wieczór spędzić. A tu Mały K. za nic w świecie nie chce zasnąć. Starszy F. gada i gada; buzia mu się nie zamyka. W TV film fajny się szykuje. No koniec świata! Co robić?

A znaleźliśmy na nich sposób :) Wystarczyły 4 kijki od grabi, stara narzuta i kawałek sznurka. Szybko zrobiliśmy z Mężem konstrukcję, narzuciłam na nią narzutę i jest! Nasze tipi! Dzieciaki buzie z zachwytu pootwierały i poduchami wymościły podłogę. Starszy książki poprzynosił i zajęli się, o cudowni!, oglądaniem książeczek!

Chcę Wam polecić, bo banalna sprawa. To taka wersja dla mam nieszyjących. Nie trzeba ani nitki, ani igły. Nie wspomnę o maszynie do szycia. Pięć minut i gotowe. A jak każda nowość zajmuje towarzystwo dziecięce na jakiś czas. Dziś w naszym namiocie jest już regularna baza: kupa zabawek, książek i przesiadywanie.
Sama się takim zachwycałam od dawna. Pokazywałam już nawet niemal rok temu na blogu. Ogromnie się cieszę, że zrobiłam też taki dla moich chłopaków.

Wiem, że w necie jest wiele ofert na takie cudeńka.  Piękniejsze, bardziej dopracowane i profesjonalne namioty, ale taki też się sprawdza. Do tego taniocha. Zrobisz z tego, co masz. No, jeśli nie masz kijków, to wydasz na nie jakieś 20 zł. A jak już się znudzi, to nie żal zwinąć i schować.




 




To jak? Robicie? :)

A jakie Wy macie sposoby na spokojny wieczór filmowy?

Pozdrawiam!!!
Zaczął się nowy rok, więc przydałoby by się mieć nowy kalendarz. Kto jeszcze nie ma żadnego, albo chce mieć jeszcze jeden ten dobrze trafił!
Zebrałam dla Was najładniejsze kalendarze na 2016 i to całkowicie darmowe! Wszystko dostępne w sieci; po kliknięciu stosownego linka.

Zapraszam!



Przekierowanie na stronę po kliknięciu na link znajdujący się pod obrazkiem:

evadesignstudio.com


www.sarawoodrow.com


www.cocorrina.com


www.myscandinavianhome.com

lemonthistle.com

cocoandmingo.com


www.delineateyourdwelling.com

Prawda, że piękne?

Pozdrawiam!
... a ja chcę życzyć, by dla każdego był szczęśliwy, zdrowy i spokojny.
By każdy zrealizował swoje plany, postanowienia i marzenia. Tak więc - wszystkiego, co najlepsze w nowym 2016 roku!!!





Nie będę robić specjalnych podsumowań mojego "blogowania". Cieszę się, że udało mi się tego bloga założyć. Że od czasu do czasu udaje mi się coś tutaj napisać, czymś się z Wami podzielić.

Nowy Rok to oczywiście czas postanowień na nadchodzące 365 dni. Każdy z nas coś sobie planuje. Ja również. I mam nadzieję, że przynajmniej niewielką część uda mi się zrealizować. Moje postanowienia dotyczą zarówno pracy zawodowej, ale także tej części "remontowej", tej części, która dotyczy naszego domu i życia w nim :) Nie będę zdradzała, co tam sobie wymyśliłam. Postaram się po prostu na bieżąco opisywać to na blogu.



A teraz, powolutku przymierzam się do przywrócenia w naszym domu pierwotnego porządku i ładu. Tego sprzed Świąt. Bo u mnie zawsze ze Świętami Bożego Narodzenia wiąże się pewien nieład i zamieszanie w domu. Choinka jeszcze postoi, bo wyjątkowo ładna jest tego roku. Ale z resztą rzeczy powoli będę się żegnać. Aż do kolejnych Świąt :)





 Do siego roku!


Hej, hej!

Szare i dłuuuuugie listopadowe wieczory sprawiają, że nie mogę się doczekać kiedy będę mogła wskoczyć do łóżka. A poranki wcale nie sprzyjają, by z niego wychodzić...

Pojawiła się więc we mnie nowa potrzeba na modyfikację sypialni. Chyba obrzydło mi już nasze łóżko Malm w kolorze brązowym.
Marzy mi się teraz takie przytulne, eleganckie łóżko z tapicerowanym zagłówkiem. Oczyma wyobraźni widzę te pastelowe kolory, ten spokój emanujący z tego wystroju.
Zaczęłam rozglądać się więc za inspiracjami, które będę mogła wykorzystać przy metamorfozie mojej sypialni.

Chcę zrezygnować z łóżka o szczebelkowym spodzie. W moje potrzeby wpisują się więc tzw. łóżka kontynentalne, które zamiast szczebelków mają taką specjalną tapicerowaną skrzynię, na której umieszcza się materac.

Proszę, proszę. Oto moje typy. Może komuś także przypadną do gustu :)



justdecorate.wordpress.com
lulusdotcom.tumblr.com

vanillaextract.me

Hej, hej!
Znowu się zapuściłam. Przepraszam.
Wróciłam do pracy i czasu nie potrafię znaleźć na wszystko. Co tu dużo mówić - wolę tę jego resztkę wieczorną spędzić z dziećmi i mężem :)
Wczoraj otrzymałam nominację do Liebster-Award od Mamy Nikosia z bloga  http://szczescienasze.pl/ .Bardzo dziękuję. Przyznam, że ta nominacja sprawiła mi baaaardzo dużo radości. I dała ponownie motywację do blogowania!

O co tutaj chodzi?
„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Oto pytania, na które odpowiedziałam:
1.Co daje Ci najwięcej radości w życiu?Wolność! I poczucie niezależności. Oczywiście, w ramach mojego obecnego życia. Daję ją moim domownikom i oczekuję tego samego od nich. Bez wolności byłabym bardzo nieszczęśliwa.
2.Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem?
Kiedy ogarnęłam się trochę z obowiązkami młodej mamy i udało mi się znaleźć trochę wolnego czasu podczas urlopu macierzyńskiego.
3.Czym jest dla Ciebie szczęście?
Czuję pełnię szczęścia, gdy mogę spędzać czas razem z moimi chłopakami. Kiedy czuję ten domowy spokój, ciepło bijące od kominka. Ramię Męża, na którym mogę położyć głowę i śmiejące się dzieci podczas zabawy. A w tle pachnie piekąca się szarlotkę z cynamonem.
4.Ulubiony kolor?
Biały
5.Szczęśliwa liczba?
Trzy
6.Serial, do którego oglądania jest Ci się trudno przyznać nawet przed znajomymi?
Najtrudniej jest mi wtedy, gdy przyznaję, że w życiu nie przywiązałam się do żadnego serialu. Żadnego. Nad czym całkiem serio ubolewam.  A znajomi mi wtedy nie wierzą.
7.Do końca życia nie obejrzysz żadnego filmu/serialu lub nie przeczytasz żadnej książki – co wybierasz?
Pewnie, że wybieram serial! W sumie, nic nie tracę. W końcu nigdy nie oglądałam żadnego!
8.Najbardziej szalona rzecz jaką zrobiłaś w życiu?
Prawo jazdy na ciężarówki.
9.Wymarzone miejsce na ziemi do zamieszkania przez Ciebie to…
Szwecja! Pracuję w szwedzkiej firmie, podoba mi się szwedzka estetyka. I jestem przekonana, że dobrze bym się tam odnalazła.
10.Co cenisz w sobie najbardziej?
Chyba moje racjonalne podejście do życia. Takie twarde stąpanie po ziemi. Zarazem jednak jestem dość spontaniczna. I ten mix moim zdaniem jest całkiem udanym połączeniem
11.Gdybyś mogła cofnąć czas to …
Nie cofnęłabym. Niczego nie żałuję, niczego nie chciałabym zrobić inaczej niż zrobiłam w przeszłości.


A oto mój zestaw pytań:
  1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem?
  2. Co Cię motywuje w blogowaniu?
  3. Jaki był najpiękniejszy dzień w Twoim życiu?
  4. Co najbardziej lubisz robić?
  5. Jak najchętniej spędzasz czas?
  6. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
  7. Który miesiąc najbardziej lubisz?
  8. Wolisz psy, czy koty?
  9. Ciepło, czy zimno?
  10. Kawa, czy herbata?
  11. Rano, czy wieczor?

Do zabawy zapraszam (co prawda mniej niż 11, bo nie znam aż tylu blogerek):
kiedymamaniespi.pl
naslonecznej.blogspot.com
mamapediatra.blog.pl
czekoladowisko.blogspot.com
rzeczjasna.blogspot.com
gdybyryby.blogspot.com








Wracam. To ostatnie, o czym ostatnio ciągle myślę.
Wracam do bloga. Nie było mnie tutaj dłuuugo. I wcale nie chcę się usprawiedliwiać. Pewnie dopadł mnie kryzys jak każdego. Jednak szykuje się dla mnie także inny powrót. Otóż...


wracam do pracy. Tak, dokładnie. Skończyłam urlop macierzyński, powoli kończę zaległy urlop. I wracam. Dokładnie za tydzień.

Targają mną różne uczucia. Z jednej strony ogromnie się cieszę, że wreszcie wyjdę z domu. Że do ludzi wreszcie wracam. Że pojawią się inne tematy niż dziecięce. Że ubrać się, pomalować. Wstać wcześnie i jadąc słuchać w aucie audiobooków, albo muzyki na cały regulator. Wiecie o czym mówię :) Zająć się wreszcie czymś innym.

Z drugiej jednak strony, to dobrze mi było. Wreszcie była okazja "pomieszkać" w domu. Nacieszyć się nim wreszcie. Spędzać ten cudowny czas z Małym K. Mieć ten bezcenny przekrój zachowań: od ekstremalnego okresu, gdy płacz, kolki, nieprzespane noce były codziennie, aż po ten fantastyczny czas, który jest teraz. Gdy roczne roześmiane dziecko zaskakuje czymś nowym codziennie. Dziś na przykład Mały K. wdrapał się samodzielnie na nasze łóżko w sypialni.

Tak, więc rozpoczyna się dla mnie nowy etap. Ten, który znam w pewnym sensie. Jednak po takiej długiej rocznej przerwie pojawia się także pewien niepokój i lęk przed nowym wyzwaniem.

Każdej Mamie, która jest w podobnej sytuacji życzę powodzenia i trzymam za nią kciuki, bo przecież damy radę!

A ja, korzystając z okazji idę na naszą działkę na grzyby! Buziaki!





Dziś garść obrazków do pokoju dziecięcego (i nie tylko).

Mam dość niespokojną naturę. Uwielbiam zmiany wokół siebie. Zmieniam w domu coś niemalże każdego dnia. A to zdejmuję zasłonki i wieszam inne, a to wymieniam poszewki na poduszkach, narzuty na łóżkach itd. Ta sama kwestia dotyczy obrazków, które wiszą u nas na ścianach.
Mój Mąż się często zastanawia, po co ciągle coś zmieniać, przewieszać, przestawiać, ale my kobiety, natury zmienne, tak już mamy! Ciągle chcemy upiększać świat wokół nas.
Przeszukałam Internet w poszukiwaniu darmowych plakatów, którymi mogłabym ozdobić pokój Syna. Znalazłam mnóstwo świetnych grafik, które wykorzystam u mnie. ale którymi także chcę podzielić się z Wami. Koncentrowałam się głównie na "męskich" obrazkach, choć większość z nich to uniwersalne grafiki, zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek.





I inne świetne. By przenieść się do źródła, wystarczy kliknąć na obrazek.









Mam nadzieję, że coś przypadnie Wam do gustu :)


źródła:
http://orchardgirls.blogspot.com/
http://littleinspiration.com/
http://littleretreats.com/
http://www.mrprintables.com/
http://www.irocksowhat.com/
http://lostbumblebee.blogspot.com/
http://sharonrowanphotodesign.blogspot.com/
http://www.moritzfineblogdesigns.com/
http://www.mypinkplum.pl/


Obsługiwane przez usługę Blogger.